Właśnie zarejestrowałem telewizor i radio w celu płacenia abonamentu. Procedura jest tak skomplikowana, że wcale się nie dziwię się ściągalności abonamentu na poziomie 30%. W XXI wieku procedura ta wygląda tak:
- wypełniamy wniosek na stronie Poczty Polskiej,
- czekamy tydzień na list z Papierowym Kwitkiem i Hasłem
- Hasło wpisujemy do systemu na stronie Poczty Polskiej,
- Papierowy Kwitek odsyłamy tradycyjną pocztą o Bydgoszczy,
- czekamy tydzień na Potwierdzenie i Książeczkę Wpłat
- i już, po kilku tygodniach, możemy w końcu zlecić płatność cykliczną albo zapłacić za cały rok!
Przyznam, że nie rozumiem po co takie ceregiele. Przecież nawet procedura weryfikacji osób w serwisach aukcyjnych jest prostsza, a i tak została wprowadzona dopiero wobec fali wyłudzeń.
Tymczasem jedyna forma oszustwa jaka przychodzi mi do głowy w związku z abonamentem to niepłacenie go, do czego ta barokowa procedura właśnie zachęca...



