Właśnie zarejestrowałem telewizor i radio w celu płacenia abonamentu. Procedura jest tak skomplikowana, że wcale się nie dziwię się ściągalności abonamentu na poziomie 30%. W XXI wieku procedura ta wygląda tak:

  1. wypełniamy wniosek na stronie Poczty Polskiej,
  2. czekamy tydzień na list z Papierowym Kwitkiem i Hasłem
  3. Hasło wpisujemy do systemu na stronie Poczty Polskiej,
  4. Papierowy Kwitek odsyłamy tradycyjną pocztą o Bydgoszczy,
  5. czekamy tydzień na Potwierdzenie i Książeczkę Wpłat
  6. i już, po kilku tygodniach, możemy w końcu zlecić płatność cykliczną albo zapłacić za cały rok!


Przyznam, że nie rozumiem po co takie ceregiele. Przecież nawet procedura weryfikacji osób w serwisach aukcyjnych jest prostsza, a i tak została wprowadzona dopiero wobec fali wyłudzeń.

Tymczasem jedyna forma oszustwa jaka przychodzi mi do głowy w związku z abonamentem to niepłacenie go, do czego ta barokowa procedura właśnie zachęca...