przetargach publicznych – gdzie naprawdę leży problem?).
08.01.2012 10:32
3
Kryterium najniższej ceny w przetargach - nieprawda!
Nie wierzcie tym, którzy mówią, że to złe prawo narzuca kryterium najniższej ceny przy przetargach publicznych.
Przypadek kliniczny — doniesienie RMF FM z marca ubiegłego roku (Tylko najniższa cena liczy się przy przetargach na budowę dróg). A w środku wywody o tym, jak to "cena pozostaje wciąż jedynym lub głównym kryterium w drogowych przetargach" i że "trzeba zmienić jeszcze sporo przepisów".
Przepisy wcale nie narzucają najniższej ceny jako przymusowego, jedynego kryterium wyboru oferty. Ustawa o zamówienia publicznych mówi jasno w art. 2 ust. 5, że wygrywa oferta najkorzystniejsza czyli taka, która przedstawia sobą "najkorzystniejszy bilans ceny i innych kryteriów lub oferta o najniższej cenie". Albo-albo. Drugie kryterium jest potrzebne, żeby w trywialnych zamówieniach (typu ustandardyzowane spinacze biurowe) nie wymyślać na siłę dodatkowych kryteriów. Ale wszędzie indziej ustawa daje pełną swobodę stosowania kryteriów — jakościowych, ekonomicznych, środowiskowych itd (szczegółowa dyskusja w artykule Witolda Jarzyńskiego Najniższa cena w
przetargach publicznych – gdzie naprawdę leży problem?).
przetargach publicznych – gdzie naprawdę leży problem?).
Cóż stoi na przeszkodzie by w specyfikacji przetargu na remont skrzyżowania uwzględnić czas na jaki będzie zablokowane (ogromne koszty po stronie użytkowników), a w przetargu informatycznym koszty eksploatacyjne (kłania się TCO)? Wydaje mi się, że stoi głównie nieświadomość istnienia takich wskaźników lub brak umiejętności ich poprawnego opisania po stronie samych zamawiających (przykłady – patrz Jak nie zamawiać testów penetracyjnych).
Jest jeszcze jeden mocny argument, który usłyszałem od kolegi z sektora publicznego gdy o tym dyskutowaliśmy — że do wskaźnika TCO im się przyczepi NIK. Wszystkich, którzy tego się obawiają odsyłam do przetargu rozpisanego przez sam NIK (przetarg NIK, to samo w wersji tekstowej), gdzie od precyzyjnie opisanych kryteriów pozacenowych wręcz się roi. Da się? Da się — wystarczy chcieć.
skomentuj
Komentarze do notki3 |Zgłoś nadużycie
-
@Paweł Krawczyk
-
@Paweł Krawczyk
oczywiście, że się da, ale w praktyce to wygląda niestety inaczej. Wygrywa oferta proponująca najniższą cenę, często zupełnie nierealną, a potem, już w trakcie robót robi się aneksy. Aby jednak się nie przejechać, zwycięzca przetargu musi już zawczasu mieć sprawę dogadaną z inwestorem. O przykłady proszę mnie jednak nie pytać ;-)
-
problemem jest znowu państwo...
... czyli urzędnik.
Tak naprawdę wydaje on cudze pieniądze i nie może być zbytnio zaitneresowany tym, by wydać je sensownie.
W dodatku morze przepisów wcale sytuacji nie ułatwia.
Wszędzie tam, gdzie o cudzych pieniądzach decyduje urzędnik czy polityk - tam duża ich część zostanie zmarnowana.
Państwo to nie gospodarz a urzędnik to nie pracownik właściciela.
Tego typu problemy to nie polska specyfika. Tak jest z grubsza wszędzie, gdzie wydatki dotyczą publicznych pieniędzy.
Piszę w lubczasopismach
-
30.03.2011 12:29
-
13.03.2011 11:03
-
13.03.2011 11:03
-
13.03.2011 10:52
Ostatnie notki
-
Kryterium najniższej ceny w przetargach - nieprawda!
Nie wierzcie tym, którzy mówią, że to złe prawo narzuca kryterium najniższej ceny przy przetargach...
08.01.2012 10:32 3 -
Kto ma prawo do ubezpieczenia zdrowotnego?
Jak donosi triumfalnie minister zdrowia ( Będzie elektroniczny wykaz ubezpieczonych ) już wkrótce w Polsce...
05.01.2012 22:36 2 -
Atom: gotowi technicznie, ale czy organizacyjnie?
Największy problem z w inwestycjami w nowe technologie jest wtedy kiedy inwestor dąży do nich za wszelką cenę, nie...
30.03.2011 12:25 0
Moje ostatnie komentarze
-
Nikt tego nie rozumie, ja też - właśnie dlatego pytałem NFZ i MZ. Z korespondencji wynika,...
05.01.2012 23:41
-
No więc coś podobnego się szykuje: ...
15.03.2011 12:09
-
Raz umieściłem linki serią - dzisiaj. Bo miałem w końcu czas na znalezienie hasła do S24. W...
01.03.2011 22:19
-
Bo poszły serią, więc pewnie wyłapali z automatu.
01.03.2011 21:35
-
Wrzucenie kilku zaległych notatek do bloga, którego prowadziłem w S24 przez kilka lat trudno...
01.03.2011 21:14
Najpopularniejsze notki
-
Kryterium najniższej ceny w przetargach - nieprawda!
komentarze: 3
-
Kto ma prawo do ubezpieczenia zdrowotnego?
komentarze: 2
Aktywne dyskusje
-
Kryterium najniższej ceny w przetargach - nieprawda!
komentarze: 3ostatnio: CZUBAS
-
Kto ma prawo do ubezpieczenia zdrowotnego?
komentarze: 2ostatnio: PAWEŁ KRAWCZYK
-
Propaganda zamiast oceny skutków regulacji
komentarze: 2ostatnio: PAWEŁ KRAWCZYK
-
Komentarz do artykułu Premiera - prawo i biurokracja
komentarze: 3ostatnio: STARY WIARUS
-
Przedszkole na bank
komentarze: 5ostatnio: PAWEŁ KRAWCZYK



Też mi odkrycie!
Cóż dla mnie znaczy ta "nowina", skoro dokumentację przetargową opracowuję na podstawie SIWZ, opracowanej przez inwestora, który zawsze wybiera drugi wariant, z powszechnie znanych względów, lekceważąc świadomie możliwość "albo - albo"?
Efekt jest taki, że zamówienie otrzymuje wykonawca z ofertą w wysokości 50-60% kwoty przeznaczonej przez inwestora na realizację zamówienia, co w ubiegłym roku, przy mizernym rynku inwestycyjnym i ograniczonych remontach oraz skutkiem "jednego okienka", sprzyjającego napalonej młodzieży w uprawianiu radosnej twórczości budowlanej, stanowiło stałą praktykę.